**********
Słońce powoli wychodziło, dzień nastawał coraz szybciej. Nico obudził się, dawno się tak nie wyspał. Podniósł się z łóżka i popatrzył na piękną kobietę. Chłopak poszedł do kuchni i przygotował jajecznicę. Po godzinie dziewczyna obudziła się, przed nosem miała jedzenie. Zjadła je szybko i poszła na balkon pooglądać okolice. Nico szybko do niej dołączył, ta niezwracała na to uwagi.
- Cześć- powiedział chłopak
- Witaj - powiedziała nieodrywając oczu od krajobrazu.
- Dziękuję - dodała, po czym odwróciła się. Miała piękne błękitne oczy, skórę gładką niczym forlijska klinga, włosy pod słońce były niczym szczere złoto. Chłopak po chwili stwierdził że dziewczyna jest piekniejsza niż w jego snach.
- Dziękuję - powiedziała odwracając się.
- Nie trzeba - stwierdził z uśmiechem na twarzy.
- Jestem Nico- przedstawił się chłopak
- Ja Meary- powiedziała jakby myślała o czymś innym.
Było południe, a jak w większość letnich popołudni świeciło słońce, a temperatura sięgała 40°C.
- Czym się zajmujesz - spytał po kilku minutach
- Jestem wyrocznią- odpowiedziała skromnie
- A możesz mi coś przepowiedzieć?- spytał z zachwytem
- Spróbuję- dziewczyna dotknęła jego czoła. Chłopak poczuł jej delikatny dotyk, po czym jakby przebijał się przez wspomnienia... Dotarł nad wschodni Schender, widok był z lotu ptaka, Rzeź na wyspie Kollag, zamrożone miasto. Niczym z opowieści o jego ojcu, o tym jak sam pokonał fort, zamroził miasto i odkrył nowy ląd o którym do tej pory wiedzą tylko zabójcy. Następnie w wizja przeniosła chłopaka nad morze Fortowe, pływał tam wielki okręt z czerwonym okiem namalowanym na dziobie. Nico znów był obok dziewczyny, jednak ta była nieobecna.
- Oko, rozpływa się w twojej głowie, lecz musisz je odnaleźć wtedy dostaniesz to czego prawniesz. Fort będzie bronić go do końca, gotuj się na bitwę..........- wykrzyczała nie swoim głosem z nieobecnymi białymi oczami
- Hèàl- powiedział zabójca, w jego dłoniach pojawiło się białe światło które oswietliło dziewczynę, to obudziła się z transu.
-Przepraszam- powiedziała błagalnie swoim cienkim głosem.
-Muszę wyruszać- powiedział Nico
- Wiem... - odpowiedziała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz